O tym jak zostałem „inżynierem zdrowia”

Cześć, Dzień dobry, Dobry wieczór … Droga Czytelniczko, Drogi czytelniku

Jeżeli przeczytasz co piszę z uwagą i  do końca to z góry dziękuję Ci za otwartość i poświęcony czas. Opowiem Ci obrazowo o mechanizmach które powinny moim zdaniem dawać do myślenia.

Zobaczysz też dlaczego mam  prawo pisać o zdrowiu i „wymądrzać się”.

Podobno nie ma chorych są tylko niezdiagnozowani. Mój ojciec miał stwierdzoną poważną astmę oskrzelową i zaburzenia odporności. U mnie jako dziecka zdiagnozowano alergię.

Alergia na wszystko – jedzenie, pyłki, trawy, kurze, pierze, wszystko co biega skacze itp. O ile na alergię pokarmową odczuliłem się przez dietę ( tutaj chwała jednej kompetentnej pani doktor), to zresztą już było gorzej. Następował regres. Wysypka, rany na powiekach, paskudna cera, ciągłe swędzenie, drapanie i tak w kółko. Jako nastolatek bywało, że wstydziłem się pójść do szkoły bo zwyczajnie moja twarz wyglądała paskudnie. Wstydziłem pokazać się ludziom. Do tego fatalna koncentracja, ciągle mi się chciało spać w ciągu dnia, początki depresji.

Czy leczono mnie ? Ależ tak. Bardzo nieskutecznie. Na pytanie – „Czemu ciągle śpię ?”- dowiedziałem się , że widać tak mam i zwyczajnie mam to olać. Tylko jak uczyć się i funkcjonować ?Na to odpowiedzi nie było. Lekarze leczyli a ja z pokorą wcierałem maści hormonalne,brałem cuda z apteki drapiąc się w ciągu nocy, a wciągu dnia wstydząc się  swojego wyglądu. Zamknięte koło.

W wiek dorosły wkroczyłem w takim a nie innym stanie bo mimo upływu lat i leczenia było generalnie tak samo – raz lepiej raz gorzej.

Nagle moja mama postanowiła mnie zapisać do pewnego profesora. Prawdziwy mistrz sztuki medycznej. Posłuchał , osłuchał , wypisał – zyrtec. Zostawiłem banknot i wyszedłem z receptą i wiedzą, że astma na razie mi nie grozi, oraz terminem wizyty za 2 miesiące bodajże.

Stawiłem się na kolejną wizytę. Tytuł profesora jak na razie nie uleczył mnie. Mądre miny i wypisany hismanal oraz maść hormonalna miały być nadzieją na lepsze jutro. Ten sam w sumie lek blokujący histaminę i nic nowego do zaoferowania. Oczywiście banknot i kolejny termin. Powiedziałem basta. Mam oczekiwać nowych, pozytywnych rezultatów robiąc wciąż to samo?

Znasz to drogi czytelniku/ czytelniczko ?

Mniej więcej w wieku 27 lat doszedłem do fatalnej kondycji. Koncentracja zero, problemy ze snem w nocy i spanie w ciągu dnia, paskudna cera, silne ataki alergii, chroniczne zmęczenie. Żyłem jednak spokojnie dalej idąc do przodu, czasem tylko trochę załamany i zmęczony …

Jak długo tak można ?

Bingo!Mój dobry anioł pomógł mi i spotkałem na swojej drodze Beatę i Janusza. Opowiedzieli mi o naturalnych produktach które mogą pomóc mi odzyskać lepszą jakość życia. Tak się też stało. Zobaczyłem społeczność ludzi którzy wzięli swoje zdrowie w swoje ręce, na przekór temu co mówili im lekarze i wielcy tego świata. Wielu ludzi zaleczyło lub nawet wyleczyło się z poważnych problemów zdrowotnych.

Kurcze, czyli można inaczej niż to co lansują medycy ?  Co stało się jednak ze mną ?

Po tygodniu spuściłem w kiblu leki nasenne, odstawiłem leki na alergię. Zacząłem normalnie spać i funkcjonować. Ataki alergii występowały tylko sporadycznie.  Mój tata też przestał chorować. Było warto zaufać i otworzyć się na informację. Tak oto zaczęła się moja przygoda z szeroko pojętą medycyną naturalną. Zacząłem promować zdrowie, biologicznie aktywne suplementy, kosmetyki, technologie dla zdrowia i urody.  Pomogłem sobie, swoim bliskim i całej armii zupełnie obcych ludzi. Na moich oczach ludzie zmniejszali ilości leków, odstawiali je, zdrowieli , a mieli według autorytetów do końca swych dni je brać i chorować . Poznałem listy otwarte Dr  Matthiasa Ratha, które otworzyły mi oczy na to jak działa przemysł farmaceutyczny.

Byłem na wielu, wielu wykładach  z zakresu medycyny chińskiej, naturoterapii, suplementacji itp.,Teorie zamieniałem w praktykę i praktyczne doświadczenia. Co najważniejsze jednak to dzięki otwartości zmieniłem myślenie i dostałem zrozumienie.

Dzisiaj w wieku 41 lat czuję się lepiej niż mając16, a moja cera wygląda podobno całkiem ok.  Wciąż słucham,uczę się i rozwijam, poznaję ludzi którzy dzielą się ze mną swoją cenną wiedzą. Zrozumiałem ,że Moją Misją jest budowa świadomości – Świadomości, że można wziąć swoje zdrowie, życie i finanse w swoje ręce.

Mocno Wierzę w słowa pewnej lekarki która powiedziała, że z 8  na 10 chorób  możemy wyleczyć się  a przynajmniej złagodzić dolegliwości.  Biologicznie aktywne suplementy, odpowiednie jedzenie, woda, nowoczesne technologie  po prostu działają.

Poprzez oczyszczanie organizmu ( z toksyn, grzybów, pasożytów),  odżywianie, preparaty regulujące, staje się on silniejszy i dzieją się istne cuda. Alternatywne metody poznawania kondycji organizmu takie jak Mikroskopowa Analiza Żywej Kropli Krwi, czy Skan Organizmu poprzez Analizator Kwantowy są bardzo pomocne i motywują nas do działania na rzecz swojego zdrowia.

Taką wiedzą i rozwiązaniami dzielimy się na naszej stronie www.bioanalizatory.eu.oraz przez kontakt indywidualny.

Dziękuję Ci, że przeczytałaś/eś i jeżeli wywołało w Tobie to jakiekolwiek pozytywne emocje możesz zostawić komentarz.

Ps: Zapomniałbym, W sobotę odwiedził mnie pewien niesamowicie uduchowiony biznesmen,inżynier, człowiek światły i wykształcony. Rozmawialiśmy o tym co robimy, o doświadczeniach, o współpracy.

Nazwał mnie Inżynierem Zdrowia :-).

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *